164.
- Gai nie ma – zwrócił uwagę towarzystwa Shaka.
- Coooo?! - Shion wspinał się na nowe szczyty wkurwienia.
- Ale jak, gdzie, kiedy? - Afro rozglądał się dookoła.
- Obstawiam, że ona również ma denerwującą umiejętność zapadania się pod ziemię – mruknął Milo.
- Mnie by zdziwiło, jakby takiej opcji nie miała, w końcu jest boginią ziemi, nie? - podsumował Shura.
W trakcie, gdy Shion ciskał się i rozładowywał frustracje na Ikkim, Amazonki zaczęły się zbierać do odejścia.
- A panie dokąd? - zainteresował się DM.
- Chcecie tak po prostu odejść? - Saga uniósł brew.
- Ale musicie pamiętać, że one jednak też zostały wykorzystane – stanęła w obronie Amazonek Shuu.
- To nie ich wina... w każdym razie... no nie do końca – dorzuciła z cicha Vedzia.
- Stowarzyszenie jajników – warknął Shion i na chwilę porzucił nowe hobby.
- Wybaczcie – wystąpiła przed swój oddział jedna z przybocznych, Segin. - Prawdą jest, że Hera nas wykorzystała. Myślałyśmy, że... a zresztą nie ważne. Przeprosiny w takiej sytuacji na nie wiele się zdadzą.
- Chciałybyśmy jednak odejść stąd już bez przelewania krwi – dorzuciła inna Amazonka.
- Pragnę wam przypomnieć, że miałyście przewagę strategiczną w postaci jakichś iluzji! - ryknął Shion. - Więc o jakim my tu rozlewie krwi rozmawiamy?!
- Tym nie mniej straty zostały poniesione po obu stronach – odrzekła z niezachwianym spokojem Segin.
- A gdzie jest wasza królowa? – zainteresował się Saga.
Amazonki spojrzały po sobie.
- Same chciałybyśmy to wiedzieć – odpowiedziała w końcu Segin.
- Jak to?
- Znikła – ucięła Amazonka. - I chciałybyśmy teraz zająć się jej poszukiwaniami. A więc za waszym pozwoleniem lub bez, idziemy.
- Tylko posprzątajcie po sobie – mruknął DM.
- Nigdy nie pozostawiamy poległych – warknęła stojąca najbliżej Raka Amazonka.
Shion nie ukrywał, że aż palce go świerzbią, żeby im na „do widzenia” nie posłać jakiegoś śmiercionośnego ataku, ale jakoś udało mu się powstrzymać.
Amazonki odeszły przez nikogo nie niepokojone.
- A ty? - Shura sturchnął Achird, która wciąż miała na sobie zbroję Byka. - Nie idziesz z nimi?
- Ja? - Amazonka uśmiechnęła się do siebie. - Ja już opowiedziałam się po innej stronie. Wyrzekłam się przecież swojego imienia, pochodzenia. Dla nich jestem zdrajczynią. Poza tym macie ubytki w kadrze – dodała.
- Szybko się coś przystosowujesz – pokręcił głową Shura.
- A co innego pozostaje mi zrobić? - zapytała smutnym głosem i oddaliła się w stronę ciała Aldebarana.
- Czy ktoś w ogóle widział tego kretyna, mojego brata? - zapytał nagle Saga.
- Szczerze powiedziawszy, ostatni raz widziałam go na tyłach, gdy Raini zabrali.
- Jak to zabrali? - zdziwił się Bliźniak.
- Idź poszukać Kanona. A reszta sprzątać – wydał rozporządzenia Shion.

- A ten co za jeden? - zapytała Ula wskazując na starego Barana.
- Shion? - Shuu podrapała się po głowie. - No o nim to powieści można pisać. Swego czasu rządził całym tym bajzlem.
- Hmmm... typ przywódcy – Ulka mlasnęła. - Ciekawe, ciekawe.
- Czy ja wiem czy on taki ciekawy – parsknęła Iluzoryczna. - Ale chłopaki ostatnio coś tam wspominali, że kobieta by mu się przydała.
- Ja nie wiem co ty insynuujesz – zrobiła obrażoną minę władczyni Daniela XD i dyskretnie zaczęła zbliżać się do starego Barana.
Shuu powieka lekko zadrgała, po czym wzruszyła ramionami i już chciała sobie gdzieś pójść w cień, byle tylko Shion nagle nie znalazł dla niej jakieś pracy, gdy jej wzrok spoczął, na dziewczynie, która wciąż siedziała przy ciele Shuna. Coś było w tej postaci, coś znajomego. Przypomniała sobie to dziwne uczucie, gdy dziewczyna użyła mocy. W jedne chwili zdecydowała, że musi z nią porozmawiać.
- Kim ty właściwie jesteś? - zapytała, gdy zbliżyła się do niej.
- Kimś, kogo nie pamiętasz – odpowiedziała dziewczyna nawet nie odwracając się do Shuu.
Iluzoryczna obeszła ją, aby stanąć z nią twarzą w twarz. Faktycznie jej osoba była zupełnie obca. Więc dlaczego, dlaczego mimo wszystko wydawała się taka znajoma.
Dziewczyna spojrzała wreszcie w jej oczy.
- Ale możesz pamiętać imię Miri.
- Miri? - zdziwiła się Shuu. - Ale ona była dzieckiem.
- Miała ciało dziecka – poprawiła ją szybko.
- I mówiła po angielsku – dorzuciła Iluzoryczna.
- Taaa... błąd w sztuce – mruknęła do siebie Miri. - Zdarza się nawet najlepszym.
- Nic nie rozumiem. Dlaczego...
- Dlaczego wydaję ci się teraz taka znajoma? - uśmiechnęła się niespodziewanie. - Bo użyłam naszej wspólnej mocy.
- Naszej? Wspólnej?
Miri westchnęła.
- Widzę, że faktycznie nic nie pamiętasz. Streszczę ci pewną pogrzebaną w mrokach przeszłości historię.
- Dawaj – Shuu usiadła naprzeciw Miri.
- Pewne rzeczy jednak się nie zmieniają – stwierdziła dziewczyna przyglądając się Iluzorycznej.
- Co masz na myśli?
- Twoją wieczną ciekawość.
Shuu zamieniła się w jeden wielki znak zapytania.
- Przyjmuję, że skądś mnie znasz.
- Skądś może nie, z kiedyś. Z bardzo, bardzo dawnych czasów.
- Poczułam się staro – Shuu zgarbiła się słysząc to.
- I powinnaś. Zakładam, że nic nie wiesz o fundamentach świata?
- Jakich fundamentach?
- No cóż... skrótowo rzecz ujmując. Baaaaaaaardzo dawno temu, gdy ten świat był pogrążony w mrokach odwiecznej walki światła z ciemnością...
- Mówisz dosłownie czy w przenośni.
Miri uniosła brew, widocznie niezadowolona, że jej przerwano.
- Jak ci wygodnie – odpowiedziała i kontynuowała. - A więc w tych starych czasach pojawiła się pewna istota, która wprowadziła jaki taki spokój i stanęła na jego straży. Nazywano ją Gwarantem.
- Beznadziejne imie.
- Podobno jakoś tam miała na imię, ale nikt go nie pamięta. Czy mogę kontynuować.
- Przepraszam. Ale czy ten cały Gwarant nie był bogiem?
- Owa istota nigdy nie podawała się za żadnego boga. Zresztą bogowie to gwarant wszelkich niepokojów i ogólnego chaosu. Istota twierdziła, że przebywa z innego świata, w którym ponoć wszyscy posiadali takie moce i że chce tylko pomóc w naszym świecie.
- Wow~!
Miri posłała Shuu sztyletujące spojrzenie. Iluzoryczna zakryła dłonią usta, na znak, że słowa już nie powie.
- Wszystko było piękne, życie toczyło się swoim torem, ale ludziom było nazbyt spokojnie i co jakiś czas budzili moce, które Gwarant uśpił. W końcu owa istota miała dość. Wybrała kilkunastu ludzi, których uznała za dość silnych i przekazała im całą swoją moc po czym znikła.
- Jak to? I nigdy już nikt jej nie widział?
Miri pokręciła głową.
- Jedna z późniejszych teori, mówiła, że owa istota była jedynie tą mocą i tak naprawdę po prostu podzieliła się i wniknęła w każdego z wybrańców, tak więc wciąż w jakiś sposób istnieje, ale są to jedynie domysły.
- Niech zgadnę, tamci wybrańcy zostali fundamentami świata.
- Zgadza się.
- Czyli... - Shuu dedukowała dalej. - Chcesz powiedzieć, że my jesteśmy tymi fundamentami?
- Nie.
Shuu prawie się wywróciła na mordkę, gdy usłyszała taką odpowiedź.
- No to jestem rozczarowana.
- W każdym razie nie jesteśmy tamtymi fundamentami.
- Teraz się zgubiłam.
Miri uśmiechnęła się do siebie.
- Istnieje już tylko jedna osoba, która pamięta Gwarant i tamte czasy.
- Jedna? Ale wybrańców było kilkunastu.
- Zgadza się.
- No to co się z nimi stało?
- Człowiek jest zdecydowanie słabszą istotą niż był Gwarant. Po dłuższym lub krótszym czasie stwierdzali, że nie mają już sił na bawienie się w fundament świata, szukali kogoś, kto mógłby ich zastąpić w tej funkcji, przekazywali im moc i odchodzili.
- Dokąd?
- Nikt nie wie. W każdym razie na trwałe znikali z tego świata.
- Czyli... podsumowując jestem którymś tam z kolei fundamentem, tak?
Miri kiwnęła głową.
- Czy ty jesteś tą osobą? - zapytała nagle Shuu.
- Jeżeli pytasz o to, czy jestem ostatnią z wybrańców, to odpowiedź brzmi nie. Mnie tak samo i jak i ciebie, wybrał poprzedni fundament.
- Muszę przyznać, że gadanie o fundamentach i gwarantach brzmi nieco... dziwacznie. Jak i cała ta historia. W ogóle czym się objawia bycie fundamentem?
- Najprościej rzecz ujmojąc ponad ludzką mocą.
- Fajnie, rozejrzyj się, czy ktoś tutaj wydaje się nią nie dysponować?
- Nie taką mocą.
- Nie wydaje mi się, żebym była dużo silniejsza od tych tutaj – wskazała na bandę złotych uwijających się przy zawalonej części hotelu.
- W tej chwili nie jesteś, ale tylko dlatego, że na twoją moc i zapewne też pamięć o tym, co było, została nałożona jakaś osłona.
- Hmmm, już ktoś mi o tym mówił.
- Musiała to być dobra osłona – kontynuowała Miri.
- Dlaczego musiała być?
- Po pierwsze dlatego, że nie zauważyłam dotychczas kim naprawdę jesteś.
- A po drugie? Dlaczego czas przeszły?
- Pamiętasz jak użyłam tej mocy. Zupełnie nieświadomie zwróciłam się do mocy nie mojej jedynie, ale do mocy, którą dosponujemy wszyscy. Zapewne każdy z pozostałych fundamentów odczuł to w tamtej chwili, ty również, a osłona musiała zostać osłabiona. Całkowicie nie pękła, ale uważaj! Teraz, gdy jest osłabiona może w każdej chwili rozpaść się.
- To chyba dobrze.
- A to zależy dla kogo. Dla ciebie owszem, ale nie wiem jaki będzie miało to efekt na otoczenie dookoła ciebie.
- Chcesz mi powiedzieć, że sobie wybuchnę?!
- Dosłownie może i nie... - Miri znacząco zawiesiła głos.
- Super... prawdziwy człowiek-demolka.
Miri wstała z ziemi i otrzepała się.
- Właściwie teraz nie mam tu już nic do roboty – stwierdziła smutnym głosem, posyłajac ostatnie spojrzenie w kierunku Shuna.
- Zaczekaj.
- Nie mam na co czekać. Pamiętaj uważaj z tą osłoną. Mam wrażenie, że nie długo znów się zobaczymy.
- Czekaj... - ale Miri już znikła. - Mam nadzieje, że jak już mi ta osłona odpadnie to też będę mogła sobie tak znikać – mruknęła do siebie Shuu nieco rozeźlona faktem, że wszyscy oprócz niej umieją się rozpływać w powietrzu lub zapadać pod ziemię.


-----------------------------------------
w dzisiejszym odcinku XD Shuu sobie wlewała :D





Komentarze:

07.08.2008 :: 11:45 :: 83.22.101.249

Edmund

Shuu - czyżby Feniu coś trochę nadinterpretowywał?

A co do trzymania się wersji Kopernika: 'Przecież nie można mieć pretensji do Słońca, że kręci się wokół Ziemi' :P



07.08.2008 :: 00:11 :: 213.192.117.197

Feniu (Imperator)

Nigdzie - to był mój wniosek :>



06.08.2008 :: 23:35 :: 83.20.59.149

Shuu

a gdzie ja to napisałam? XD jak już to zahaczyłam o narodowość :P a nie o płeć :P



06.08.2008 :: 23:18 :: 213.192.117.197

Feniu (Imperator)

To raczej solidarność jajników :P Jeśli uważać że "Kopernik była kobietą" :P



06.08.2008 :: 23:16 :: 83.20.59.149

Shuu

_^_'
wiesz co, ja jednak jestem patriotką XD i trzymam się wersji Kopernika xD
a kwestie fundamentalne odnoszę raczej do tego, że się świat nie rozpada XD i w miarę kupy trzyma, niż tego na czem stoi XD



06.08.2008 :: 23:14 :: 213.192.117.197

Feniu (Imperator)

Aaaa, czyli jednak chodzi o jednego z tych słoni podtrzymujących Ziemię stojacych na grzbiecie ogromnego żółwia przemierzającego Ocean Wszechświata :DDD



06.08.2008 :: 23:12 :: 83.20.59.149

Shuu

Oo''' bynajmniej



06.08.2008 :: 23:11 :: 213.192.117.197

Feniu (Imperator)

Potomstwo? :D



06.08.2008 :: 23:08 :: 83.20.59.149

Shuu

_^_ nie jestem filarem nieba ;P
świat to mało sprecyzowane pojęcie, ale wypraszam sobie tego Atlasa XD
Poza tym Atlas był jeden, nas jest sporo XD



06.08.2008 :: 20:46 :: 213.192.117.197

Feniu (Imperator)

Wyszło szydło z worka - Shuu jest inkarnacją Atlasa :D A Atena to był dodatek :P



04.08.2008 :: 19:52 :: 62.21.39.232

B.Nezumi

Bo jak mowilas o Weltschmerz'ie to nie wiedziałam ze jestes fundamentem XD teraz juz rozumiem XD



04.08.2008 :: 19:46 :: 83.20.34.49

Shuu

całego SH nie rozwalę XD nie bój żaby XD
fundamentem być jest... ch***wo :P tak mnie trochę świat przygniata XD widzisz a jak mówiłam o Weltschmerz'ie to się śmiałaś :p



04.08.2008 :: 18:32 :: 62.21.39.232

B.Nezumi

Wow XD shuu naprawde zmierza z SH do końca skoro zaczyna odopwiadac na dotychczas olewane niedopowiedzenia XD Nice.. No wiec Shuu...jak o jest czuć sie fundamentem? Beton cie nie przygniata??XDDD
Ale generalnie zacnie :) Tylko sie boje co bedzie dalej z tym wybuchaniem O.o ja mam nadzieje ze nie to co sie domyslam =='



31.07.2008 :: 20:42 :: 83.20.10.184

Shuu

LOL XD wiesz tak szczerze :P to bardzo wątpię czy Shama zginie XDDD za bardzo go lubię :D i dobrze służy jako postać do traumowania XD niahahahahaha

Arachia!!! :D Ty żyjesz! Co więcej XD Ty mnie nadal czytasz XD (Toma dance - kto wie ten wie o co chodzi :P)
Ależ oczywiście :P sprawa Ateny również JAKOŚ zostanie rozwiązana XDDD sasasasasasa...



30.07.2008 :: 18:14 :: 213.134.160.232

Arachia

Właśnie Shuu, kochanie ty nasz...

Może byś wreszcie rozwiązała sprawę Ateny a przynajmniej w części związanej z moją osobą :p



30.07.2008 :: 18:11 :: 213.134.160.232

Arachia

Wróciłam z obozu i patrzę a tu 3 nowe odcinki :)

Naprawdę świetne :)



30.07.2008 :: 14:39 :: 83.15.151.178

Tinwe

OOO O O wlasnie Ultaar to ten co jest mistrzem a nie jest Kyo. Ech tyle setek na karku ze mjuz mam skleroze =.=

No wlasnie jest archia, przeca nienapisze Moj brachol&Archi&Atena xD, bo to juz trojkat wychodzi

ale widzicie zapomnialam o najwarzniejszym watku!! KTO KURNA ZABIJE SHAMEEEEEE!!!!!!!
Bo nie dopuszczamy jego przezycia do konca "Przewodniczaca Ligi Anty Shamowej" (lool wyszedl mi PLAS xD)

no nie jest jeszcze inne zakonczenie bez Kabuuum!! Shuu sama sie zabije, zleci ze schodow, przywali ja jakas kolumnaa... albo walnie w nia kometa @_@ xD



30.07.2008 :: 11:18 :: 83.20.15.100

Shuu

okej XD ktoś wymyślił inne zakończenie XD tym nie mniej nadal dochodzi do wielkiego kabuum :P i pewne osoby cierpią z tego powodu XD

Feniu ale Tinwe wymieniła Arachie :P a Atena chwilowo tam z Arachią ma wiele wspólnego ;P

Tinwe ULTAR XD zapewne o niego Ci chodzilo :P



30.07.2008 :: 02:10 :: 213.192.117.196

Feniu (Imperator)

"XD przekazać nic nie kazałam :P" - fakt, tak odruchowo przeczytałem Ci w myślach :D

"Fenieeeek wojna jest nee? Prąd sie wyłacza oszczednosci" - też racja, poza tym wróg mógł pierdutnąć w elektrownię :D

"moja ulubiona parka Feniu&Hades" - moja nie wiedzieć czemu też :D

a do wymienionych niedokończonych wątków dochodzi jeszcze to co się stało z Ateną - tak za pamięci :P



29.07.2008 :: 22:39 :: 83.15.151.178

Tinwe

"gdy ten świat był pogrążony w mrokach odwiecznej walki światła z ciemnością..." - a to oryginalnie ;P Swoją drogą, czemu w mrokach? Czyżby światło przegrywało? ;P- Fenieeeek wojna jest nee? Prąd sie wyłacza oszczednosci, dziura budżetowa i inne takie pierdoly

"Sil, masz jeszcze szansę uratować Shuu - przetnij właściwy kabelek :D Co prawda w odróżnieniu od klasycznej wersji do wyboru będziesz miała pewnie ze 100 i tylko jeden właściwy :P Ale w Tobie ostatnia nadzieja, inaczej Shuu zafunduje wielkiego grzybka :D'- OOOO NARESZCIE ZOBACZE GRZYBAA.... tylko wybuchnij w lesie, powiem ze to był maślak

A co do konczenia sie SHa to chyba tak szybko nie pujdzie bo tu jest wieeeeeeeeele wątkow np.: Rashat&Elia, mój brachol&Archia, Kanoan&Raini&Saga...&Odyn O.o, Rivir&Shama tu dzież ;lustro i mistrz ktorego imienia mi sie zapomnialo :/ (nie biiiić@_@), czy Hyo nadal robi za wielka lupe do palenia mrówków (bardzo mnie ciekawi co jeszcze by spalil xD), medalion&konkordat, moja ulubiona parka Feniu&Hades, i pewnie wiele innych ale teraz nie pamietam co jeszcze :P
Wiec nie ma sie co spieszyc Shuu o nas zadbala i namieszla :D

"no i? nie podoba ci się? :p to se pisz sam. Założe się, że nie tylko ty obstawiasz takie zakończenie :P każdy by takie zakładał znając moje upodobania do robienia postaciom traum ;P"- a ja obstawiam inne. Shuu i Mu sie zbliza i Shion znajdzie jakis pretekst co by im swalic na glowy cala Swiatynie, zeby poprzeszkadzac w "odpowiednim" momencie i w tedy Shuu sie wkurwi, tarcza peknie, Shuu zrobi BUUUUM!!, i wszyscy benda ded co by nikt sie nie czol pominiety :P



29.07.2008 :: 20:56 :: 83.20.48.164

Shuu

XD przekazać nic nie kazałam :P ale fakt faktem mało coś komentów :P ergo - brak zainteresowania SH :P



29.07.2008 :: 14:48 :: 213.192.117.196

Feniu (Imperator)

Shuu prosiła przekazać, że jest mało komentów i jej się to bardzo bardzo nie podoba :P



26.07.2008 :: 18:41 :: 213.192.117.196

Feniu (Imperator)

Sil, masz jeszcze szansę uratować Shuu - przetnij właściwy kabelek :D Co prawda w odróżnieniu od klasycznej wersji do wyboru będziesz miała pewnie ze 100 i tylko jeden właściwy :P Ale w Tobie ostatnia nadzieja, inaczej Shuu zafunduje wielkiego grzybka :D



26.07.2008 :: 12:34 :: 83.20.25.108

Shuu

odnoszę wrażenie, że mi źle życzycie XD
Sil na konwencie nawet się do mnie nie zbliży XD bo się będzie bała że zrobie BUM XD



26.07.2008 :: 01:59 :: 213.192.117.196

Feniu (Imperator)

"Płęta: tik tak, tik tak, tik tak, tik tak... bum" - mnie już rozwaliło :DDD



26.07.2008 :: 00:46 :: 83.21.6.85

Silene

"Swoją drogą Shuu dość pojemna musi być - " Umarlam XDDDDDDDDDDD
"ale powiedz sam czy ja się w SH fizyką przejmuję?" i lewitowal sobie...
" i tak się kończy powoli Silent Hope - wszyscy uciekają ze sceny bo Shuu się nie chce o nich pisać :P" Edziu bądzmy dobej mysli- ona nie che ich rozwalic jak pierdutnie oslona ;p

Shu Shu sie boczy ;p





26.07.2008 :: 00:34 :: 83.21.6.85

Silene

"Gai nie ma" O_O Nie klam, wlasnie na niej bylam na olimpiadzie :3
"Mnie by zdziwiło, jakby takiej opcji nie miała, w końcu jest boginią ziemi, nie? - podsumował Shura." Alkoholik zablysl... czyms innym niz butelka...albo umiejetnosciami poruszania sie po promilach ;p
"Czy ktoś w ogóle widział tego kretyna, mojego brata? - zapytał nagle Saga." Mam wrazeni, ze dla zebranych tlumaczneie slowa kretyn bylo zbedne :D
"- A ten co za jeden? - zapytała Ula wskazując na starego Barana." Kaktus the stary baran :D
"No o nim to powieści można pisać" O_o i co jeszcze? :P Wystepuje co rpawad procz Lost Cnavas tez w Next Dimention i SS Hades, ale wszedzie tylko wystepuje.
Bosz, dziolcha dla kaktusa _^_ Ale swoja droga od kiedy to all wiara sie zrobila taka dyskretna?? Czuje sie niedyskretna, tez chce zrobic cos dyskretnego!!
"i już chciała sobie gdzieś pójść w cień" wara!! moje!
" Jakich fundamentach?" KOSMICZNE RACUCHYYYY
"Nazywano ją Gwarantem.
- Beznadziejne imie." popieram...
"Shuu prawie się wywróciła na mordkę, gdy usłyszała taką odpowiedź." I dobrze, ze nie jest... swiat by sie przechylil :P
"Muszę przyznać, że gadanie o fundamentach i gwarantach brzmi nieco... dziwacznie" Ty zaje sie mialas isc na marketing a nie budownictwo.
"Musiała to być dobra osłona " Wyobrazilam sobie welon ze stali nierdzewnej XDD

Płęta: tik tak, tik tak, tik tak, tik tak... bum




25.07.2008 :: 23:38 :: 213.192.117.196

Feniu (Imperator)

Ło, zaleciało wojowniczym tonem...

"a ty co :p szowinista nagle?" - a co ma piernik do wiatraka (oprócz mąki)? Moja wina, ze ktoś kiedyś wymyślił że samica bydła będzie się nazywać krowa? :P Poza tym w takich Indiach krowy są bardzo szanowane :>

"ty byś nawet po japońsku nie zrozumiał :P" - podobnie, jak większość czytających przypuszczam :P Co jak sądzę trochę mijałoby się z celem...

"taaa a nie każdy jest urodzonym fizykiem" - nie każdy jest też anglistą, co wszelakoż nie przeszkadzało Miri wypowiadać się w tym języku :P

"primo XD stały związek nie? w mrokach przesłości :P" - mowa była nie o mrokach przeszłości tylko o świecie pogrążonym w mrokach odwiecznej wojny, stąd moje pytanie było.

"ktoś wspominał o faktycznych zamiarach Gwaranta? :P skąd wiesz co miał z tego :P" - a gdzie napisałem, że wiem? Pisałem o podejrzeniach, jeśli mnie pamięć nie myli...

"Sam stwierdziłeś, że zostało wiele wątków do rozwiązania :P" - a owszem i miło, że pewne sprawy zaczynają się wyjaśniać. Natomiast o tym co mi kiedyś tam mówiłaś na temat Miri i Shuu to zdążyłem już zapomnieć :P

"czego się mnie czepiasz :P" - czepiam? To było raczej rozbawienie...

"ja przynajmniej nadal wygladam jak ja XD a nie jak mutant jakiś :P" - oceniamy po wyglądzie? :> A przy okazji to niedawno ktoś mi (niesłusznie zresztą) wypominał szowinizm, zaś sam ma jakiś problem ze swoim stosunkiem do mutantów :>

"no i? nie podoba ci się?" - gdzie napisałem, że mi się nie podoba? Byłabyś tak uprzejma i wskazała mi to miejsce, bom najwyraźniej ślepy...



25.07.2008 :: 23:31 :: 83.22.111.170

Edmund

Biologiczna nie wybucha efektownie :P
Raczej ładnie wytruwa i powoduje piękny zgon. Osobiście kocham toksyny botuliny i rycyny XD



25.07.2008 :: 23:29 :: 83.20.12.161

Shuu

pieprzeni szowiniści, dlaczego od razu jądrowa -_-'
:P a może biologiczna? :P



25.07.2008 :: 23:26 :: 83.22.111.170

Edmund

"- Stowarzyszenie jajników" - jak kiedyś już powiedziałem: "Pieprzyć jajniki!"
"A gdzie jest wasza królowa?" - i tak się kończy powoli Silent Hope - wszyscy uciekają ze sceny bo Shuu się nie chce o nich pisać :P

"Czy ktoś w ogóle widział tego kretyna, mojego brata?" - z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciu...

"Ja nie wiem co ty insynuujesz – zrobiła obrażoną minę władczyni Daniela XD i dyskretnie zaczęła zbliżać się do starego Barana" No to idziemy na podryw XD

"Poczułam się staro – Shuu zgarbiła się słysząc to" - eeee tam :P Kobieta zawsze jest piękna i młoda - nawet jeżeli nie wiekiem to duchem tak (ale w tym wypadku jest chyba odwrotnie) :)

Hmmm... Shuu kolejnym fundamentem? Chyba kolos na glinianych nogach nam tutaj rośnie ;P

"tylko dlatego, że na twoją moc i zapewne też pamięć o tym, co było, została nałożona jakaś osłona" - "Bilobil - zapomnij o zapominaniu!"

A o czym to ja mówiłem?

"Chcesz mi powiedzieć, że sobie wybuchnę?!" - Shuu - the bomba jądrowa XD



25.07.2008 :: 20:34 :: 83.20.12.161

Shuu

"Shura sturchnął Achird, która wciąż miała na sobie zbroję Byka" - lol :D Zapomniałem, że mamy teraz Złotą Rycerz Krowę :D --- a ty co :p szowinista nagle?

nie dość, że jest dla Uli ździebko stary, to jeszcze formalnie rzecz ujmując trup :P - a komu by tam przeszkadzał taki drobiazg :P

- Taaa... błąd w sztuce" - ewidentny błąd :P Dobrze, ze nie w hindi :P - no właśnie powinienieś doceniać, że był to jednak w miarę zrozumiały język :p daj spokój hindii :P ty byś nawet po japońsku nie zrozumiał :P

"skądś" też może być :P Jeżeli rozpatrujemy to jako położenie w czasoprzestrzeni ;P - taaa a nie każdy jest urodzonym fizykiem XD niektórzy odbierają słowa w sensie nie fizyczny (bo mogą nie znać definicji :P) a w lingwistycznym, na tyle na ile znajomość danego języka pozwala :P i tak fizyka też ma tam swój język :P dość konkretny zresztą, ale powiedz sam czy ja się w SH fizyką przejmuję? :P

a to oryginalnie ;P Swoją drogą, czemu w mrokach? Czyżby światło przegrywało? ;P - primo XD stały związek nie? w mrokach przesłości :P a poza tym może i przegrywało :P

zarządziła szarość? :D W ramach kompromisu między światłem i ciemnością? :D - no poniekąd :P tudzież zaoferowała całą paletę barw :P włącznie z różnymi odcieniami szarości

jakoś takie "bezinteresowne" chęci do pomocy zawsze wzbudzają we mnie podejrzenia :P - ktoś wspominał o faktycznych zamiarach Gwaranta? :P skąd wiesz co miał z tego :P

niech zgadnę, Shuu jest jednym z tych fundamentów? :P A Miri drugim? :P - kiedyś mówiłam Tobie zdaje się, że Shuy. Miri i jeszcze ktoś mają ze sobą wiele wspólnego :P - SH ma się ku końcowi, więc masz rozwiązanie zagadki co też mieli ze sobą wspólnego. Sam stwierdziłeś, że zostało wiele wątków do rozwiązania :P

czego się mnie czepiasz :P ja przynajmniej nadal wygladam jak ja XD a nie jak mutant jakiś :P

Gwarant gwarantował spokój ku rozwojowi ludzi, czy też innych ras :P co oni sami ze sobą robili to już ich biznes :P

Shuu na dobre zbliży się z Muu (albo kimś innym - who knows :P), w chwili gdy będzie blisko tego kogoś uczucia eksplodują, osłonę szlag trafi, będzie wielkie buum w wyniku którego owego osobnika szlag trafi :P I będzie dramat :P - no i? nie podoba ci się? :p to se pisz sam. Założe się, że nie tylko ty obstawiasz takie zakończenie :P każdy by takie zakładał znając moje upodobania do robienia postaciom traum ;P



25.07.2008 :: 16:32 :: 213.192.117.196

Feniu (Imperator)

"Gai nie ma – zwrócił uwagę towarzystwa Shaka." - Shuu ją pogrzebała :P Ciekawe czy na wieki wieków amen :D

"miałyście przewagę strategiczną w postaci jakichś iluzji! - ryknął Shion. - Więc o jakim my tu rozlewie krwi rozmawiamy?!" - iluzyjnym of cors :P

"Shura sturchnął Achird, która wciąż miała na sobie zbroję Byka" - lol :D Zapomniałem, że mamy teraz Złotą Rycerz Krowę :D

"Ale chłopaki ostatnio coś tam wspominali, że kobieta by mu się przydała." - nie dość, że jest dla Uli ździebko stary, to jeszcze formalnie rzecz ujmując trup :P

"Kimś, kogo nie pamiętasz – odpowiedziała dziewczyna" - ach te tajemnicze odpowiedzi :P

"I mówiła po angielsku – dorzuciła Iluzoryczna.
- Taaa... błąd w sztuce" - ewidentny błąd :P Dobrze, ze nie w hindi :P

"Skądś może nie, z kiedyś. Z bardzo, bardzo dawnych czasów." - "skądś" też może być :P Jeżeli rozpatrujemy to jako położenie w czasoprzestrzeni ;P

"Naszej? Wspólnej? " - "Na wspólnej" :DDD

"gdy ten świat był pogrążony w mrokach odwiecznej walki światła z ciemnością..." - a to oryginalnie ;P Swoją drogą, czemu w mrokach? Czyżby światło przegrywało? ;P

"A więc w tych starych czasach pojawiła się pewna istota, która wprowadziła jaki taki spokój" - i zarządziła szarość? :D W ramach kompromisu między światłem i ciemnością? :D

"Nazywano ją Gwarantem.
- Beznadziejne imie." - trudno się nie zgodzić :D Dobrze, że nie "Wielki Gwarant" bo wtedy to by już było groteskowe :P

"Istota twierdziła, że przebywa z innego świata, w którym ponoć wszyscy posiadali takie moce i że chce tylko pomóc w naszym świecie." - jakoś takie "bezinteresowne" chęci do pomocy zawsze wzbudzają we mnie podejrzenia :P

"Zresztą bogowie to gwarant wszelkich niepokojów i ogólnego chaosu" - fakt :D Przynajmniej jeśli są z Grecji :D Tudzież z kilku innych miejsc :P

"Niech zgadnę, tamci wybrańcy zostali fundamentami świata. " - niech zgadnę, Shuu jest jednym z tych fundamentów? :P A Miri drugim? :P

"- Nie.
Shuu prawie się wywróciła na mordkę, gdy usłyszała taką odpowiedź." - eee, nie piernicz :P Na pewno o jakiś niezbyt istotny szczegół chodzi :P

"Czyli... podsumowując jestem którymś tam z kolei fundamentem, tak?
Miri kiwnęła głową." - no mówiłem :P Nieistotny szczegół :P W praktyce w zasadzie na jedno wychodzi ;P Swoją drogą Shuu dość pojemna musi być - nie dosć że chowa w sobie fundament :D To jeszcze swego czasu robiła za przechowalnię Ateny :P Może od razu zapakuj do siebie cały Olimp i dorzuć jeszcze panteony kilku innych mitologii ;P

"Po dłuższym lub krótszym czasie stwierdzali, że nie mają już sił na bawienie się w fundament świata, szukali kogoś, kto mógłby ich zastąpić w tej funkcji, przekazywali im moc i odchodzili." - a swoją drogą coś im kiepsko wychodziło to Gwarantowanie :D Wojen, podbojów, wywrotów to mamy tu całkiem sporo :P Żeby daleko nie szukać wystarczy przypomnieć ostatnią potyczkę z Herą i Amazonkami :P

"Musiała to być dobra osłona – kontynuowała Miri. " - baa, moja robota, jak mniemam :D

"Całkowicie nie pękła, ale uważaj! Teraz, gdy jest osłabiona może w każdej chwili rozpaść się." - i będzie wielkie buum :D To ja tym batrdziej proponuję Shuu żebyś wrzuciła do siebie jeszcze trochę innych bogów, to jak już pierdutnie to z pełną mocą i będą większe fajerwerki :D Swoją drogą pobawię się w prorokowanie jak może wyglądać zakończenie - Shuu na dobre zbliży się z Muu (albo kimś innym - who knows :P), w chwili gdy będzie blisko tego kogoś uczucia eksplodują, osłonę szlag trafi, będzie wielkie buum w wyniku którego owego osobnika szlag trafi :P I będzie dramat :P

"Super... prawdziwy człowiek-demolka." - terroryści wiele by za takiego dali :P Sukces GWARANTowany ;P

"że wszyscy oprócz niej umieją się rozpływać w powietrzu lub zapadać pod ziemię.
" - pewnie po prognozowanym przeze mnie wybuchu się zapadnie [pociesza] :P


Wróć do bloga