| 168. Następnego dnia w „hotelowej” kuchni. - Trzeba im przyznać, że się uwinęli – stwierdziła Vedzia wyglądając przez okno. - Chłopaki dały radę, mnie tylko zastanawia co z gruzem zrobili – dodała Tinwe bawiąc się łyżeczką. - Ważne, że go nie ma – podsumowała Shuu wsuwając lody czekoladowe. - Gdyby nie ten... no jak mu tam... no ten niedopieszczony – próbowała sobie przypomnieć Ula. - Shion – odpowiedziały równocześnie trzy pozostałe. - O właśnie, gdyby nie on, to tu by nic nie było zrobione – skończyła myśl Ulka i również zanurkowała łyżeczką w wielkim kuble lodów. - Przyzwyczajenia z poprzedniego życia? - zastanowiła się Vedzia i powróciła na miejsce przy stole. - Wygodnictwo – machnęła łyżeczką Shuu. - Sam nic nie robi, tylko na innych pokrzykuje i sprawia wrażenie zajętego. - Ale jakiś tam autorytet musi mieć, skoro go słuchają, nie? - zastanawiała się Elfka. - O! Widzisz! - podchwyciła Iluzoryczna. - To mnie zawsze zastanawiało. Nie jest już tutaj szefem, ale wszystkich rozstawia po kątach, a oni specjalnie się nie plują. - Może nie był takim złym mistrzem – pokiwała głową Ulka, która już zdążyła się zapoznać z większą częścią informacji na temat tej „chorej sekty” jak ją nazwała. - Może w głębi duszy za nim tęsknili? - Nieeee – pokręciły głowami równocześnie pozostałe trzy. - To też wygodnictwo – podparła dłońmi głowę Vedzia. - Im się nie chce brać odpowiedzialności za decyzje, więc pozostawiają je Shionowi – dopowiedziała Tinwe. - Jakby co, jest na kogo zwalić – zakończyła Shuu. - O, ktoś idzie – mruknęła Elfka. - Skąd wiesz? - zdziwiła się Ulka. Tinwe wskazała na swoje, nieco większe niż standardowe ludzkie, uszy. Shuu momentalnie zerwała się z miejsca i zawisła na parapecie okna. - Jakby ktoś pytał, to mnie tu nie ma i nie było – rzuciła dziewczętom i wyskoczyła. Ulka chciała to skomentować, ale gdy tylko otworzyła usta, na stół zwalił się wielki, wężopodobny stwór i zanurkował w prawie opróżniony kubeł z lodami. Tinwe wywróciła się z krzesłem i niemal tarzała po ziemi ze śmiechu, natomiast jedyną reakcją Vedzi było upuszczenie łyżeczki na podłogę. Ula, nieco wkurzona zaistaniałą sytuacją, momentalnie wciągnęła Daniela z powrotem i mruknęła coś o surowej karze. Wtedy wpadł do kuchni Mu. - Jest Shuu? - zapytał lekko spanikowany. - Nie ma i nie było – mruknęła Tinwe zgodnie z zaleceniami Iluzorycznej, podnosząc się z podłogi. - A co jej zrobiłeś, że przed tobą ucieka – zainteresowała się Vedzia. Mu posłał całej trójce dość niemiłe spojrzenie i pobiegł dalej. - Coś mnie ominęło? - zaczęła się zastanawiać Ula. - Oni nie są razem? Różowa i Elfka wzruszyły ramionami. Shuu natomiast wyskoczywszy z okna wcale nie spadła na ziemię. Wręcz przeciwnie, uniosła się nieco nie udolnie i wylądowała na dachu, tuż nad kuchnią. - A ty tu czego? - powitał ją lewitujący metr nad dachem Shion. Iluzoryczna zrobiła niepewną minkę. - Słyszałeś...? - Ja nie podsłuchuję – warknął nawet na nią nie patrząc. - Ale was trudno nie słyszeć. Wygodnictwo – prychnął. Na chwilę oboje umilkli i dotarła do nich krótka wymiana zdań między Mu i pozostałymi trzema dziewczynami. Shion odwrócił głowę w jej stronę i zmierzył ją uważnie. - Gadaj. - O czym? - zdziwiła się. - Coś jest nie tak. Uciekasz przed Mu, a chwilę temu sama pchałaś mu się w ramiona. O co biega? - O nic – odwarknęła, odbiła się od dachu i poleciała gdzieś przed siebie, choć szło jej to dość krzywo. Nie odleciała daleko, gdy nagle przed nią pojawił się Shion, od którego odbiła się i zaliczyła glebę. Na szczęście nie leciała zbyt wysoko nad ziemią, więc tylko lekko się potłukła. Stary Baran wylądował lekko obok niej. - Nie uciekniesz – stwierdził z wrednym uśmieszkiem. - Zresztą porządnie latać nie umiesz. - Wiem – mruknęła nie wyraźnie. - Uczę się dopiero, to czego byś chciał?! - Nawet nie wiedziałem, że umiesz – stwierdził stawiając Shuu na nogi. - Do wczoraj sama nie wiedziałam – przyznała Iluzoryczna. Shion przyjrzał jej się uważnie. Coś zdecydowanie było nie tak. - No dalej, co się stało? - A z jakiej racji mam ci mówić?! Przycież nie na rękę było ci, że rzucałam się w ramiona Mu – przypomniała staremu Baranowi. - Taaa... ale nie podoba mi się, że sobie pogrywasz. - Ja pogrywam?! - Tak to z mojej perspektywy wygląda. - Ale... ale ja nie mogę przebywać blisko niego. Boję się, że coś mu się stanie... - No szybkaś. Jemu ciągle coś grozi. Taka praca. - Nie o pracę chodzi, ale o mnie. - Zmieniłaś się w bombe zegarową czy co? Shuu posłała mu żałosne spojrzenie. - Nie żartuj – Shion próbował to jakoś racjonalnie przetrawić. - A to niby dlaczego? Iluzoryczna westchnęła. - Długa historia. W skrócie: Imperator zapieczętował moją prawdziwą moc, a przez ostatnie przygody, osłona powoli pęka. Stąd też nagle zaczęłam sobie latać... - Jeśli dobrze rozumiem, jeśli pieczęć zostanie całkowicie zerwana... - Nie wiem co się stanie, ale może być nie przyjemnie. - I tak stoisz tutaj spokojnie i mówisz to mi? - Sam chciałeś wiedzieć – wywaliła język Shuu. - No tak, ale, ale... ty mi to tak spokojnie?! A w każdej chwili możesz... - Zrobić bum? - wpadła mu w słowo Iluzoryczna. - Stanowisz zagrożenie dla zdrowia i życia. - Dlatego omijam Mu. - Fajnie, ale dla mnie też stanowisz zgarożenie!!! Shuu wzruszyła ramionami. - Trudno. Na chwilę zapadło milczenie. - Myślałam nad tym, żeby gdzieś na dłużej zniknąć... - W tej sytuacji nie byłby to taki zły pomysł. Shuu spojrzała na niego smutno, zupełnie nie wiedziała co ma ze sobą zrobić, a stary Baran chociaż naprawdę chciał pomóc, nie potrafił. Ich zamyślenie przerwał harmider dobiegający z hotelu, który z daleka wydawał się ciemnieć z każdą chwilą. - To jest cień! - stwierdziła po chwili Shuu. - Cień Silene! - To nie wróży dobrze – warknął Shion. - Chodząca bomba zegarowa a do tego jakiś wampirzy koń trojański! - Wiesz, że jest wampirem? – zdziwiła się Iluzoryczna. - Lepiej zapytaj czego nie wiem – napuszył się Baran. - Zostań lepiej tutaj. Ja sprawdzę co tam się dzieje – i teleportował się do hotelu. - Rozsądnie by było tu zostać – mruknęła do siebie Shuu. - Ale ja nie jestem rozsądna – dodała z krzywym uśmiechem, uniosła się nieco nad ziemią i pomknęła w stronę, skąd dochodziły niepokojące hałasy. ![]() |
| Komentarze: |
12.10.2008 :: 15:44 :: 83.19.190.169 Silene ==" ja juz nie mowie jaka ja jestem. |
10.10.2008 :: 18:26 :: 83.20.39.27 Shuu co w generalnym ujęciu sprawia że jestem sfrustrowana XD ergo: nie mogę pisać :P (kropka) . |
10.10.2008 :: 15:09 :: 77.88.187.13 Silene Paplanie, dopadl cie dolek sexualny od co XD i to ze nie masz przypinki z nii-chanem a ja mam! Mlahahaha |
09.10.2008 :: 20:36 :: 83.20.2.84 Shuu zauważyłam...ale nie mogę pisać, nie że nie chcę, nie mogę... T_T frustracja mnie dopadła... |
09.10.2008 :: 12:07 :: 212.14.11.211 Silene Ten CHWILOWY strajk to ty masz juz dobry kawal czasu, ominelas 2 swieta ludzi o ktorych tez piszesz ;p |
08.10.2008 :: 01:37 :: 83.20.32.200 Shuu a ja wątpię w to kto mnie czyta... albo kto robi sobie zwałe, bo to nigdy nie wiadomo T_Tby the way: chwilowo STRAJK :P nie piszę |
07.10.2008 :: 20:15 :: 83.22.181.70 Sonia kułeczko sadystów, zaczyna mi się robić żal Shuu |
07.10.2008 :: 20:02 :: 83.7.254.13 Sayako xD Sadyści Rulez!! xD |
07.10.2008 :: 15:22 :: 212.14.11.210 Silene Kuleczko sadystow, zawsze o tym marzylam :D |
03.10.2008 :: 12:47 :: 83.20.33.25 Shuu oj! :p bo zastrajkuje... hmmm... nie żebym już strajkowała ;P |
01.10.2008 :: 19:56 :: 83.7.230.7 Sayako xD Kółeczko sadystów.. nawet fajnie brzmi xPAle chętnie się zapisze x] |
01.10.2008 :: 18:04 :: 83.20.49.125 Shuu do kółeczka sadystów chyba Sil :P |
01.10.2008 :: 13:35 :: 88.156.234.16 Silene Ooo, witamy nowa czytelniczke i zapraszamuy do kuleczka 'meczenia Shuu o nowy odcinek' XD |
28.09.2008 :: 17:21 :: 83.7.231.47 Sayako xD Rozumiem, rozmiem ja też tak czasem mam (zwłaszcza jak napisanie czegoś jest bardzo ważne) xD ^^, |
28.09.2008 :: 14:40 :: 83.20.16.133 Shuu XDDD aha...Nie no, ciąg dalszy nastąpi... kiedyś XD Jak mnie natchnie, bo ostatnio coś kiepsko :( |
28.09.2008 :: 12:24 :: 83.7.233.24 Sayako xD Nie, Ja tu nowa można powiedzieć xPAle przeczytałam już wszystko od początku i normalnie wykituje jak sie niedowiem co sie z nim stało xP (xD) |
27.09.2008 :: 18:07 :: 83.20.32.232 Shuu Oo Sayako? czy ja powinnam kojarzyć ten nick? |
26.09.2008 :: 11:17 :: 83.7.236.96 Sayako xD Shu dodawaj następny odcinek.!! Bo jak sie niedowiem co się z Shakusiem stało to wikituje !! xD |
13.09.2008 :: 17:56 :: 139.165.132.198 B.Nezumi "- Gdyby nie ten... no jak mu tam... no ten niedopieszczony – próbowała sobie przypomnieć Ula.- Shion – odpowiedziały równocześnie trzy pozostałe." - uwielbiam Ule!!!XD "Ulka chciała to skomentować, ale gdy tylko otworzyła usta, na stół zwalił się wielki, wężopodobny stwór i zanurkował w prawie opróżniony kubeł z lodami." - daniela tez!!XD Tak i wejscie Shiona pt "Wygadaj-sie-kochanie-to-ci-bedzie-lżej" tez czadowe XD |
11.09.2008 :: 23:23 :: 83.20.32.243 Shuu XD el oł el XD LOLczuję się niedoceniona przez Yuki XD |
11.09.2008 :: 20:45 :: 83.168.121.142 Silene Sil: Nie przeszkadzaj, ja tu powazne rzeczy czytam.Odpowiedz znasz ;p |
11.09.2008 :: 19:44 :: 83.20.32.243 Shuu -stary baranek zaczął trzęść puszkowanymi gaciami? - LOL XD-"Ja nie podsłuchuję" niee, ja tylko towarzysko lewituje - kolejny LOL XD -Yuki" O tym fanfiku mozna powiedzkiec wiele rzeczy, ale nie, ze jest powazny." - a nie jest... T_T kurcze XD nie wyszło :p ps. czyżby Yuki czytała Oo czy Ty Sil znowu streszczasz XD Tinwe wywróciła się z krzesłem i niemal tarzała po ziemi ze śmiechu" - nie tylko ona :D - mission completed XD -Pierwszy objaw pękania osłony - ADHD :D - osłona mi pękała w wieku 7 lat Oo'''' a jeżeli potencjalny wybuch spowoduje zmiany klimatyczne i zimę nuklearną? :D - no to będzie buba XD - Cień Silene!" - poświecić - zniknie :D - szczerze mówiąc wątpie :P |
11.09.2008 :: 00:31 :: 213.192.117.194 Feniu (Imperator) Widzę że pierwsza część to pogadanka z zakresu psychologicznych problemów Shiona i Złotych :p"Shion – odpowiedziały równocześnie trzy pozostałe." - najwyraźniej co do Shiona z grubsza wszyscy się zgadzają :P "Sam nic nie robi, tylko na innych pokrzykuje i sprawia wrażenie zajętego." - cóż, to też rodzaj... iluzji :D "Tinwe wskazała na swoje, nieco większe niż standardowe ludzkie, uszy. " - radary :D "ale gdy tylko otworzyła usta, na stół zwalił się wielki, wężopodobny stwór i zanurkował w prawie opróżniony kubeł z lodami. Tinwe wywróciła się z krzesłem i niemal tarzała po ziemi ze śmiechu" - nie tylko ona :D "Coś jest nie tak. Uciekasz przed Mu, a chwilę temu sama pchałaś mu się w ramiona. O co biega?" - Shuu ma tzw. "trudne dni" :P "- Zmieniłaś się w bombe zegarową czy co?" - ach ta genialna barania intuicja :D Tudzież zdolność szybkiego przechodzenia do sedna sprawy :p "Stąd też nagle zaczęłam sobie latać..." - krótko mówiąc nosi Cię :P Pierwszy objaw pękania osłony - ADHD :D "No tak, ale, ale... ty mi to tak spokojnie?! A w każdej chwili możesz... - Zrobić bum?" - "kiedy się stanę plamą na ścianie, nie myśl o mnie źle..." :D "Myślałam nad tym, żeby gdzieś na dłużej zniknąć... - W tej sytuacji nie byłby to taki zły pomysł." - a jeżeli potencjalny wybuch spowoduje zmiany klimatyczne i zimę nuklearną? :D "To jest cień! - stwierdziła po chwili Shuu. - Cień Silene!" - poświecić - zniknie :D |
11.09.2008 :: 00:04 :: 83.168.121.142 Silene swoja droga mam wyczucie XDDD |
11.09.2008 :: 00:04 :: 83.168.121.142 Silene "Może nie był takim złym mistrzem" ojooojShion i zgraja pasuja do siebie - to wygodnictwo. "Ja nie podsłuchuję" niee, ja tylko towarzysko lewituje Ogolnie lol, gadaja jak Shuu moze zrobic pierdut, a tu Sil robi pierdut XDD Yuki" O tym fanfiku mozna powiedzkiec wiele rzeczy, ale nie, ze jest powazny." "stary baranek zaczął trzęść puszkowanymi gaciami?" brzdek, brzdek XD |
10.09.2008 :: 23:54 :: 83.15.151.178 Tinwe Mulahahahahahahaaaaaaa lody czekoladowe odpowiedź na wszystko... a już na pewno na fruwających gdzieś facetów xP.I będzie BUM! Hehe stary baranek zaczął trzęść puszkowanymi gaciami? Nie sądziłam że to kiedykolwiek nastąpi. Hałasy? Hmmm czyżby Shaka sie już komuś objawił xD? Brakuje juz tylko "Du-Du-Du-DUUUUCH!!" xD |
| Wróć do bloga |